O odchudzaniu się i dużych piersiach

Odwieczny problem kobiety: chciałaby się pozbyć zbędnych kilogramów, ale martwi się, że ucierpią na tym jej piersi. Co zrobić? Zrezygnować z walki z kilogramami i mieć duże piersi, czy kosztem piersi osiągnąć wymarzoną sylwetkę?
A może ćwiczenia i duże piersi?
Czy istnieje sposób, aby wilk był syty i owca cała? Na pewno nie ma jednego rozwiązania, do zagadnienia należy podjeść najpierw naukowo, a później praktycznie. Czy wiesz z czego zbudowane są piersi i dlaczego maleją pod wpływem ćwiczeń?
Odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta, bowiem piersi zbudowane są głównie z tkanki gruczołowej oraz tkanki tłuszczowej. Nie ma tam mięśni, które mogłyby zostać rozbudowane. Jeśli postanawiamy się odchudzić, naszym celem jest pozbycie się tkanki tłuszczowej z ciała, a co za tym idzie – z naszych piersi również. Niestety, nie możemy nic na to poradzić, bo oprócz chirurgii plastycznej nie ma sposobu na to, by stracić tkankę tłuszczową tylko w jednym miejscu.
Kobiety są różne
Wiadomym jest, że każda kobieta ma inne piersi i inaczej z nich chudnie. Tutaj odpowiedzialne za to są przede wszystkim nasze geny. Dlatego jedna kobieta będzie chudła z piersi szybciej, a druga wolniej, to zależy od budowy ciała i masy. Mówi się, że kobiety o budowie jabłka są w najkorzystniejszej sytuacji, ponieważ u nich podczas redukcji tkanki tłuszczowej dużo wolniej będą zmniejszać się piersi (co powoduje również spowolnione zmniejszanie się tkanki tłuszczowej na całym ciele). Panie o budowie gruszki natomiast najpierw zgubią tkankę tłuszczową z górnej części ciała, ładnie modelując brzuch, a dopiero potem będą mogły walczyć z udami i pośladkami. Nie mamy na to jednak wpływu, więc powinniśmy poszukać innego rozwiązania.
Na co mamy wpływ?
Po pierwsze, musimy sobie uświadomić, że kobiecym atutem nie jest tylko duży biust. Co więcej, małe piersi mają całe rzesze zwolenników, jeśli zależy nam na uwadze panów. Mówi się o tym otwarcie. Po drugie, spalanie tkanki tłuszczowej zaczyna się wewnątrz (i takie jest najbardziej efektowne), więc postaw na racjonalne odżywianie. Nie na diety cud czy kilkudniowe głodówki, ale na usprawnienie swojego metabolizmu i danie organizmowi możliwości przyswojenia jak największej liczby witamin z pożywienia. Tylko dzięki temu unikniesz efektów jojo. Po trzecie, nie musisz mieć rozmiaru XS by mieć zdrową i ładną sylwetkę. Zaakceptuj to, jaką masz budowę ciała i zrób wszystko, by wyglądać najlepiej jak możesz, a nie dostosowuj się do wymiarów modelki. Po co Ci to? Potrzebujesz energii i siły, by zachwycać i podbijać świat, a nie ciała w rozmiarze XS, które będzie w stanie jedynie leżeć w łóżku.

Autor